Cześć!
Zapraszam dziś na recenzję Multiodżywczej oliwki do skórek i
paznokci (Eveline, Nail Therapy Professional) .
Maluję swoje paznokcie już od 6
lat i nigdy nie miałam z nimi jakiegoś wielkiego problemu. Używałam różnych
odżywek i baz pod lakier, a skórki zmiękczałam preparatami do ich usuwania. I
to wystarczało żeby utrzymać paznokcie w dobrym stanie. Jednak, przez wakacje
odbywałam praktyki i pracowałam w gabinecie kosmetycznym, moje dłonie narażone
były tam na działanie środków dezynfekujących – które mocno przesuszają skórę,
niekorzystny wpływ miały również rękawiczki jednorazowe. Lakier na paznokciach
matowiał i odpryskiwał, skórki były bardzo suche i zadzierały się. Zaczęłam więc
robić okłady z ciepłej oliwy z oliwek, jednak na dłuższą metę było to dość pracochłonne.
Postanowiłam
kupić sobie właśnie tą Multiodżywkę do skórek i paznokci. Lina Eveline jest mi
bardzo dobrze znana, odżywki są tanie, a kuracja daje świetne efekty. Po oliwce
spodziewałam się równie dobrego działania – i nie zawiodłam się!
Skład:
Mineral Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Octyldodecanol,
Silica, Fragrance, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Phenoxyethanol /
Methylparaben / Butylparaben / Ethylparaben / Isobutylparaben / Propylparaben
PEG-8 / Tocopherol / Ascorbyl Palmitate / Ascorbic Acid / Citric Acid,
Linalool, Geraniol, Limonene, Eugenol, Benzyl Alcohol.
W składzie wysoko jest olej ze słodkich migdałów, bogaty w
witaminy, o działaniu nawilżającym i zmiękczającym. W odżywce znajduje się również
olej z awokado o podobnym działaniu.
Oliwka ma bardzo przyjemny
owocowy zapach. Już po paru dniach stosowania zauważyłam znaczną różnicę w
nawilżeniu skórek! A paznokcie ładnie się błyszczą, nie łamią i nie rozdwajają.
Nakładam ją na noc, lekko
wmasowuję - do rana ładnie się wchłania.
Zawsze dodatkowo na całe dłonie wklepuje krem. Polecam ją oczywiście również na
paznokcie stóp! Szczególnie teraz, kiedy sezon odkrywających palce butów i
pomalowanych paznokci się skończył, na pewno przyda im się taka kuracja.
Oliwka jest bardzo wydajna. Łatwa
i szybka w aplikacji! Cana: ok. 10zł/
12ml
Ja jestem zachwycona!
Miałyście już kontakt z tym
produktem? Jakie są wasze wrażenia?
Pozdrawiam!
Zosia
ZNAWCZYNI <3
OdpowiedzUsuńCiekawie zapowiada się ten blog. :) Zamierzasz pisać coś na temat kosmetyków domowej roboty?
OdpowiedzUsuńtak :) mam w planach napisać kilka krótkich postów o ulubionych i sprawdzonych kosmetykach domowej roboty.
UsuńHej! Stosuję taką odżywkę, tylko tę 8w1 i na razie zrobię chyba przerwę. Kupiłam na zmianę diamentową, ale okazuje się, że skład jest taki sam. Przestraszyłam się, bo koleżanka powiedziała mi, że na dłuższą metę te odżywki mogą bardzo szkodzić. I dzisiaj trafiłam na ten artykuł:
OdpowiedzUsuńhttp://www.urodaiwlosy.pl/2013/07/zmasakrowane-paznokcie-po-kuracji.html
Czy myślisz, że jeśli teraz zrobię sobie kilka dni (lub trochę więcej) przerwy i potem zacznę stosować tę diamentową przez jakiś czas (żeby mi się paznokcie ostatecznie wzmocniły i jeszcze trochę podrosły), to nie nabawię się niczego strasznego?
Ze zwykłymi lakierami mam ten problem, że bardzo szybko zaczynają mi odpryskiwać i właściwie nie wiem teraz, czym tę odżywkę zastąpić.
Z góry dzięki za odpowiedź. ;)
Przypadłość dziewczyny z linka może być wywołana wieloma innymi przyczynami. Jeżeli Ty używasz odżywki i nic się nie dzieje, a wręcz widzisz poprawę, nie musisz z niej rezygnować. Pamiętaj jednak że paznokcie muszą też odpocząć, na zmianę z tą odżywką, używaj czegoś co je nawilży - oliwki z mojego postu, czy popularnego Regenerum ( http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52086 ) Dobrze sprawdzają się też okłady z ciepłej oliwy z oliwek i sokiem z cytryny.
OdpowiedzUsuńOdpryskiwanie lakieru to częsty problem. Spróbuj paru trików które zwiększą przyczepność lakieru: lekko poleruj płytkę specjalnym polerkiem do paznokci aby były gładkie, przed nałożeniem lakieru odtłuść płytkę (np.zmywaczem do paznokci), pamiętaj by nakładać minimalna warstwę lakieru, zawsze podwójną. Dbaj o świeżość i jakość lakierów :)
Wkrótce na blogu pojawi się też post na temat domowego manicure!
Pozdrawiam
Zosia.