Cześć !
Dziś przedstawię wam moje kosmetyki do pielęgnacji twarzy.
Zacznę może od tego, że moja cera jest typową cerą mieszaną – nieznacznie tłusta w części środkowej, nieco bardziej sucha w częściach bocznych.
Równocześnie jest cerą problematyczną – skłonną do wyprysków, zaskórników. Taka
skóra jest dość trudna w pielęgnacji – należy dostatecznie nawilżyć partię
suchą, nie zapychając przy tym strefy T – tłustej. Często też muszę walczyć z
różnymi „niespodziankami”. Wpływ na stan mojej skóry mają nie tylko kosmetyki,
ale też styl życia. Moja cera nienawidzi słodyczy, alkoholu, papierosów,
nieprzespanej nocy (och! Szczególnie) i (niestety) wody w dużych miastach –
tzw. twardej.
Jak widzicie na zdjęciu, jest tego dużo. Dlatego
nie będę opisywać wszystkich kosmetyków dokładnie. Dla niektórych z nich mam
zaplanowane już oddzielne posty.
Wyżej pisałam, że moja twarz nie znosi wody
twardej. Niestety studiując daleko od mojego rodzinnego domu w górach, w którym
jest krystalicznie czysta woda w kranie, jestem zmuszona radzić sobie z tym
problemem – woda w dużych miastach jest beznadziejna. Do mycia twarzy używam więc
wody mineralnej, oraz zwykłych gąbeczek. Są one dostępne w drogeriach
Rossmann. Tanie – ok.3zł/sztuka. Można je prać. Są delikatne.
Żele do twarzy. Rano zazwyczaj używam tego z Oriflame
z serii pure nature z aloesem i arniką link. Delikatnie oczyszcza twarz - od żelu nic więcej nie wymagam. Nie podrażnia.
Jednak nie jestem do końca zadowolona ze składu, dlatego powoli go kończę i
raczej do niego nie wrócę. Żel do twarzy Athena's Treasures, przywiózł mi brat
z Grecji, przeznaczony dla wszystkich typów cery, w składzie ekstrakt z liści
oliwek, witamina A i E, pantenol, tea tree oil. Kosmetyk bardzo dobrze
oczyszcza twarz. Nivea Aqua Effect link, używam wieczorem. Jest delikatny. Dobrze
zmywa makijaż, choć trochę podrażnia mi oczy. Ja jestem fanką demakijażu, nawet
okolic oczu, przy użyciu wody i żelu. Ten produkt wpadł mi w ręce, ponieważ nie
mogłam znaleźć mojego ulubionego - Lirene Dermoprogram kremowy żel link.
O którym na pewno kiedyś napiszę, ponieważ jest wspaniały.
Po oczyszczeniu twarzy żelem i wodą zawsze używam
tonika. Tonik ma za zadanie przywrócenie prawidłowego pH skóry –które wynosi 3.5
– 5.5, czyli lekko kwaśne. Mój ulubiony tego typu kosmetyk – AA Help z serii
przeznaczonej dla cery atopowej link, ja takiej skóry nie mam, jednak ten tonik jest idealny praktycznie dla
każdego typu cery. Dobrze spełnia swoje zadanie – tonizuje. Oprócz tego jest
delikatny, nie przesusza, ma świetny skład i łagodzi skórę z problemami. Na
zmianę z tonikiem stosuję wodę termalną URIAGE link,
izotoniczna, bogata w oligoelementy i sole mineralne. Super sprawdza się na
mojej skórze, szczególnie w te gorsze dni. Koi i łagodzi. Płyn micelarny ZIAJA link używam zamiennie z żelem w pielęgnacji porannej. Dobrze zmywa resztki
kosmetyków nałożonych na noc. Nie podrażnia, jest delikatny dla mojej skóry. Ma
właściwości tonizujące. Lekko się pieni - dla mnie minus. Nie kupiłam go z
myślą o demakijażu, ale z ciekawości raz spróbowałam, niestety nie radzi sobie
z tym za dobrze.
Moim ulubionym kremem jest ten z ZIAJI ULGA dla
skóry wrażliwej link Czasem od niego odchodzę, ale jak na razie regularnie do niego wracam.
Odpowiednio nawilża, łagodzi podrażnienia, nie zapycha porów. Moja cera go
uwielbia! Dodatkowo jest tani. Na plus zawartość filtrów UV. Na noc używam tego
z AA, również dla skóry wrażliwej – i on jest po prostu dobry. No i oczywiście
mój ulubieniec, który zawsze jest obecny w mojej kosmetyczce, krem ochronny
Bambino link , częściej stosuję
go oczywiście na ciało. Jednak są wypadki w których jest niezastąpiony na twarz
– po głęboko złuszczających zabiegach, dobry na oparzenia słoneczne,
przesuszenie. Dobry zimą. Dobry, dobry, dobry. Będzie o nim oddzielny post J.
W okresie letnim
czasami używałam tego kremu BB Garniera link,
wersji dla skóry wrażliwej, obecnie mam tą dla cery normalnej. Kosmetyk dobry.
Nie wysusza mi skóry. Jest wygodny – daje szybki, delikatny efekt. Lekki –
dobry na lato. Nie mogę go używać z zwykłym kremem, ponieważ się brzydko
„roluje”, wiem, że kosmetyki BB mają zastąpić i krem i podkład i w ogóle
wszystko, jednak ja wolę „normalny” krem i ewentualnie podkład.
Pielęgnacja oczu jest bardzo ważna. Po 20 roku
życia, powinno się regularnie stosować kremy w tej okolicy. Na początek dobre
są na przykład żele ze świetlikiem. Flos lek posiada sporą ofertę takich żeli.
Ja używam ten link z babką lancetowatą. I jestem z niego zadowolona.
Te dwa produkty z Oriflame olejek oczyszczający link i preparat przeciw wypryskom link są niezastąpione jeśli chodzi o łagodzenie, wysuszenie, zmniejszenie stanów
zapalnych skóry. Działają przeciwbakteryjnie. Zużyłam już dużo buteleczek tych
preparatów. Zawsze są niezawodne.
Na zdjęciu widać jeszcze dwufazowy preparat do
demakijażu oczu, którego nie muszę chyba opisywać, ponieważ jest powszechnie znany
i lubiany. link
Tu na zdjęciu dwa produkty które kupiłam już dawno
i w ogóle się u mnie nie sprawdziły. Pierwszy to product Nivea Visage, Pure Effect, All-in-1 żel -
peeling – maska link ,
nie pasuje mi do codziennej pielęgnacji twarzy, wysusza ją, jako peeling mechaniczny
też nie za dobry. Jednak stosuję go do mycia ciała pleców, ramion.
Drugi produkt Clean & Clear, Tonik
oczyszczający przeciw wągrom link W Y SU S Z A, skład jest straszny, duża zawartość alkoholu. Nie polecam nikomu.
Natomiast jako że ma właściwości mocno oczyszczające, bakteriobójcze, stosuję go
do czyszczenia frezarki, przemywania lusterek i tego typu rzeczy.
I tak wygląda moja codzienna pielęgnacja.
Znacie te produkty? Jakie są wasze opinie na ich temat?
Zapraszam do komentowania!
Pozdrawiam,
Zosia J
Dwa pytani:
OdpowiedzUsuń1. Jak rano myje twarz tylko wodą to bardzo źle?
2. Napiszesz coś o balsamach antycelulitowych i wyszczuplających, czy naprawdę działają i które najlepsze? :)
1. Rano dobrze jest umyć twarz, tak by kosmetyki aplikowane na noc nie wchodziły w interakcje z tymi nakładanymi na dzień. Sama woda może nie być wystarczająca, lecz jeśli Twoja skóra jest przyzwyczajona do takiej pielęgnacji i nie masz żadnych problemów, nie musisz nic zmieniać. Pamiętaj żeby woda była letnia (najlepiej w temp. ciała), dobrze jest też hartować ją zimną wodą.
OdpowiedzUsuń2. Nie jestem zwolenniczką tego typu kosmetyków, lecz używam ich przy zabiegach z banką chińską o której pisałam oddzielny post (http://cosmasofia.blogspot.com/2013/10/gumowe-banki-akupunkturowe.html). Myślę, że jak moje doświadczenie z tego typu kosmetykami się zwiększy to powstanie jakiś post na ten temat. Zapraszam więc do śledzenia bloga na bieżąco. Pozdrawiam :) Zosia.
uwielbiam te gąbeczki do twarzy! :)
OdpowiedzUsuńsądzę że jeszcze nie raz cię odwiedzę..
zapraszam na mojego bloga o naturalnej pielęgnacji... mam nadzieje że znajdziesz coś dla siebie ;) choć dopiero zaczynam
http://raspberryandstrawberrybeauty.blogspot.com/