Uwielbiam
lekko opaloną skórę. Jednak jako przyszły kosmetolog wiem, jak zły wpływ mają
na skórę promienie słoneczne. Co zatem zrobić, kiedy samoopalacze nas nie
zadowalają, a za oknem jesień, deszcz i zimno? SOK MARCHWIOWY?
Sok marchwiowy
„podobno” ma poprawić koloryt skóry, „podobno” ma nadać jej ładny
pomarańczowo-brzoskwiniowy odcień. Dodać blasku i witalności. „Podobno”,
ponieważ każdy organizm inaczej reaguje na zawarty w soku beta-karoten. Zbiera
się on głównie w wewnętrznej stronie dłoni i stóp. Skóra często też odbarwia
się na żółtą.
Namówiona przez koleżanki, spróbowałam tej dziwnej metody uzyskania ciemniejszego koloru skóry. Sok marchwiowy piję już od dwóch tygodni, około dwóch szklanek dziennie. Bardzo lubię marchewki, chyba w każdej postaci, więc nie mam problemu z piciem tego soku w dużych ilościach. Soki kupuję różne: jednodniowe, te z Tesco J, czasami Kubusie. Na razie nie zobaczyłam żadnych wyraźnych zmian w kolorycie skóry, lecz wpłynął on pozytywnie na proces trawienia i metabolizm. No właśnie, sok marchwiowy ma też wiele innych zalet, jest prawdziwym napojem bogów J zawiera dużo witamin: A, B, C, E, D, PP, K, jak również szeroką gamę minerałów: magnez, wapń, jod, żelazo, potas, kobalt, sód i związki flawonowe. Wzmacnia układ nerwowy i odpornościowy. Sok z marchwi wpływa na proces trawienia, poprawia pracę wątroby, woreczka żółciowego i nerek. Uspokaja układ nerwowy, normalizuje poziom cholesterolu i oczyszcza organizm. Ma też podobno wpływ na syntezę żeńskich hormonów płciowych, co pozwala dłużej pozostać młodą i piękną J
Mam nadzieję,
że za parę miesięcy napiszę pozytywnego posta o mojej marchewkowej przygodzie!
Macie jakieś
doświadczenia z tego rodzaju dietą? A może jakieś inne naturalne sposoby na
piękny odcień skory?
Pozdrawiam!
Zosia

Super blog!
OdpowiedzUsuń;-)
pozdrawiam
http://miejskifitness.blogspot.com/